Koszalin, Poland
wydarzenia

Statek „Julek” wraca dziś na Jezioro Jamno. Rusza sezon letnich rejsów

Art, film: FB/MZK Koszalin - 2 godziny temu
Dobra wiadomość dla mieszkańców Koszalina, turystów i wszystkich, którzy lubią spędzać czas nad wodą. Dziś, 4 czerwca 2026 roku, na Jezioro Jamno wraca statek pasażerski „Julek”. To oznacza początek sezonowych rejsów, które będą realizowane do 30 sierpnia 2026 roku.

„Na początku i na końcu zawsze jest człowiek”. More Life Future jako opowieść o regionie, który chce uczyć się przez całe życie

eWok, fot.Art, Pomorze Zachodnie, film Art - wczoraj, 11:16
Trzy lata spotkań, warsztatów, campów i kampanii „Możesz wszystko” pokazały, że rozwój Pomorza Zachodniego zaczyna się od ludzi, ich odwagi, relacji i gotowości do zmiany. To było spotkanie nie tylko o liczbach, projektach i zrealizowanych działaniach, ale przede wszystkim o człowieku. Podczas konferencji podsumowującej trzyletni projekt „More Life Future” mówiono o edukacji, rozwoju kompetencji, kształceniu zawodowym, uczeniu się przez całe życie i o tym, że przyszłość regionu zaczyna się od osobistych decyzji jego mieszkańców.   Projekt realizowany na Pomorzu Zachodnim objął tysiące osób: uczniów, nauczycieli, przedsiębiorców, przedstawicieli branży HoReCa, młodych ludzi szukających swojej drogi zawodowej, a także ambasadorów kampanii „Możesz wszystko”. Wspólnym mianownikiem wszystkich działań była wiara w to, że rozwój nie kończy się wraz z uzyskaniem dyplomu, a nowe umiejętności, pasja i gotowość do zmiany mogą realnie wpływać na życie zawodowe i osobiste. Człowiek na początku i na końcu Mocnym akcentem konferencji było wystąpienie marszałka województwa zachodniopomorskiego Olgierda Geblewicza, który podkreślał, że podstawą myślenia o rozwoju regionu nie są wyłącznie inwestycje infrastrukturalne, ale przede wszystkim ludzie.   - Zawsze na początku i na końcu jest człowiek - mówił Olgierd Geblewicz, wskazując, że właśnie dlatego misja urzędu na najbliższą dekadę została zdefiniowana hasłem „Otwarta społeczność”. Jak tłumaczył marszałek, chodzi o budowanie wspólnego domu, w którym mieszkańcy czują się razem dobrze, wzajemnie się wspierają, szanują i potrafią tworzyć atmosferę sprzyjającą rozwojowi.    Marszałek zwracał uwagę, że nie wystarczy zadbać o to, by Pomorze Zachodnie było piękne i atrakcyjne. Kluczowe jest to, aby mieszkańcy potrafili „wykrzesać z siebie wszystko, co najlepsze”. Zarówno dla siebie, jak i dla innych. W tym kontekście projekt „Możesz wszystko” stał się praktycznym wyrazem tej filozofii. - Tylko wtedy będziemy mogli sięgać po wyżyny. I ta nasza filozofia świetnie zgrała się z projektem „Możesz wszystko” - podkreślał Olgierd Geblewicz. Wiedza starzeje się szybciej niż telefon O potrzebie zmiany myślenia o edukacji mówił także Krzysztof Barczyk, dyrektor Gabinetu Marszałka Urzędu Marszałkowskiego. Przypomniał, że przez lata wielu osobom powtarzano prosty schemat: ucz się, zdobądź dyplom, a potem pracuj.   - Kiedyś wmawiano nam jedno z największych kłamstw: ucz się pilnie, zdobądź dyplom, a później będziesz pracował. Wiem, że to słyszała większość z nas - mówił Krzysztof Barczyk.  Współczesny świat nie pozwala już myśleć o edukacji jako o zamkniętym etapie życia. Kompetencje trzeba stale aktualizować, bo rynek pracy, technologie i potrzeby społeczne zmieniają się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej.   - Dziś żyjemy w świecie, w którym wiedza starzeje się szybciej niż telefon, który nosimy w kieszeni. Jeśli skończycie swoją edukację w wieku dwudziestu paru lat, to w wieku 30 lat będziecie już na marginesie. I właśnie temu złudzeniu my na Pomorzu Zachodnim powiedzieliśmy: dość - akcentował Barczyk. To zdanie dobrze oddawało sens całego projektu. „More Life Future” miał nie tylko dostarczać narzędzi, ale także przełamywać przekonanie, że rozwój jest zarezerwowany dla określonego wieku, środowiska czy etapu kariery.   Campy, warsztaty, konkursy i ambasadorzy Podczas spotkania przedstawiono efekty trzech intensywnych lat działań. W ramach Biznes Campów projekt dotarł do trzech miejscowości, zaangażował 21 instytucji otoczenia biznesu, oferował warsztaty dla przedsiębiorców oraz strefę innowacji dla dzieci i młodzieży. Dużą częścią projektu były również Summer Campy. W czterech edycjach wzięło udział 1448 uczniów zachodniopomorskich szkół podstawowych i średnich, którzy uczestniczyli w 40 godzinach zajęć prowadzonych przez kadrę Uniwersytetu Szczecińskiego. Młodzież mogła poznawać m.in. elementy kryminalistyki czy pracy z kamerą. - Chcieliśmy stworzyć projekt inny niż wszystkie i pokazać osoby, które będą inspirowały. Zrobiliśmy summer campy, na których uczyliśmy młodzież m.in. kryminalistyki czy pracy z kamerą - mówił szef Gabinetu Marszałka. Ważnym elementem była także inicjatywa „Mistrzowie Pomorza Zachodniego”, skierowana do uczniów szkół kształcących w branży HoReCa. W projekcie uczestniczyło 1500 uczniów, 36 szkół, a finały odbywały się w 7 miastach. Łącznie przeprowadzono 126 godzin warsztatów, wyróżniono 16 pracodawców, a młodzież mogła korzystać z wiedzy 10 ekspertów oraz ambasadora projektu, Pascala Brodnickiego.    Projekt obejmował również konkurs filmowy „Kręci mnie to”, w którym wzięło udział 2460 uczniów, a do organizatorów trafiły 164 prace konkursowe. Z kolei konferencje „More Life Future” podczas Pol’and’Rock Festivalprzyciągnęły kilka tysięcy widzów. W ich ramach odbyło się 28 godzin wykładów, a swoimi doświadczeniami dzieliło się 28 prelegentów — psychologów, muzyków, naukowców i ludzi mediów. „Możesz wszystko”: To opowieść o ludziach z regionu Jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów projektu była kampania „Możesz wszystko”, w której pokazano ambasadorów Pomorza Zachodniego. Są to osoby, które własnymi decyzjami, drogą życiową i konsekwencją udowadniają, że rozwój jest możliwy niezależnie od punktu startu.   Ambasadorami kampanii zostali: Agnieszka Piegat, naukowczyni, Przemysław Kowalewski, pisarz, Marek Rupiński, ultrakolarz, Aleksandra Medvey-Gruszka, fotografka, Robin Rogalski, kierowca wyścigowy, a także dwie nowe ambasadorki zaprezentowane podczas konferencji: Karolina Wroniewska, trenerka sportu i instruktorka kultury, oraz Patrycja Babirecka, strażaczka OSP.   Kampanii towarzyszyło 45 bohaterów filmów oraz spot promocyjny przygotowany z lokalnymi artystami. - Stworzyliśmy z lokalnymi artystami spot promujący ludzi z regionu — naszych ambasadorów. Spot, który mówi, że nie zawsze wszystko się udaje, ale warto dążyć do celu - podkreślał Krzysztof Barczyk. Szczęście, relacje i współpraca zamiast wyścigu Szczególny charakter miało wystąpienie Janiny Bąk, trenerki biznesowej, statystyczki i influencerki znanej jako Janina Daily. Jej opowieść była próbą spojrzenia na rozwój nie tylko przez pryzmat kariery, pieniędzy czy kolejnych osiągnięć, ale także relacji społecznych, dobrostanu i wspólnoty.   Janina Bąk mówiła o tym, że pieniądze mają znaczenie przede wszystkim do momentu, w którym zapewniają poczucie bezpieczeństwa ekonomicznego. Później ich wpływ na poczucie szczęścia rośnie znacznie wolniej. - Najważniejsze są relacje społeczne i to te najsłabsze. Powinniśmy w nie wchodzić, bo one mogą nas odmienić. Może nie zawsze będziemy się zgadzać z ludźmi, którzy inaczej myślą, ale to sprawia, że możemy wzrastać. To oni poszerzają nam pole widzenia - mówiła Janina Bąk.  Jej wystąpienie było ważnym kontrapunktem dla powszechnego przekonania, że życie zawodowe i edukacyjne powinno być nieustannym wyścigiem. - Myślenie o naszym życiu jako wyścigu nie jest uniwersalną emocją dla nas. Szukajmy wspólnoty i kooperacji. Śmiech i radość są w gruncie rzeczy bardzo zaraźliwe - podkreślała. To przesłanie dobrze wpisało się w ogólną wymowę konferencji: rozwój nie musi oznaczać presji, rywalizacji i ciągłego udowadniania swojej wartości. Może być drogą do większej sprawczości, lepszych relacji i odważniejszego uczestnictwa w życiu społecznym. Projekt, który zostawia ślad Podsumowanie „More Life Future” pokazało skalę przedsięwzięcia, ale też jego miękki, społeczny wymiar. Obok liczb, tysięcy uczniów, setek godzin zajęć, dziesiątek prelegentów i instytucji — najmocniej wybrzmiewała opowieść o człowieku, który nie musi zatrzymywać się w miejscu.   Projekt promował nowoczesne kształcenie zawodowe, wspierał przedsiębiorczość, zachęcał młodzież do odkrywania pasji i pokazywał mieszkańcom Pomorza Zachodniego, że uczenie się przez całe życie nie jest modnym hasłem, ale koniecznością i szansą. „More Life Future” był finansowany ze środków Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności w ramach działania „Wsparcie rozwoju nowoczesnego kształcenia zawodowego, szkolnictwa wyższego oraz uczenia się przez całe życie”, realizowanego z Europejskiego Funduszu Odbudowy Next Generation EU. Najważniejsze przesłanie konferencji można streścić w słowach: „możesz wszystko i nie musisz robić tego sam”.  

Od dziś kask obowiązkowy dla dzieci na rowerze i hulajnodze. Same przepisy nie poprawią bezpieczeństwa

Ala, film: FB/Środowiskowego Ogniska Wychowawczego "GRONO" w Koszalinie - 3 Czerwca 2026 godz. 5:28
Od 3 czerwca osoby do 16. roku życia korzystające z rowerów i hulajnóg elektrycznych muszą jeździć w kasku. Za brak ochrony głowy grozi mandat w wysokości 100 zł. Nowe przepisy mają zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych użytkowników jednośladów, ale eksperci podkreślają, że sama regulacja nie wystarczy. Kluczowa jest edukacja, praktyka i budowanie właściwych nawyków. Wypadki z udziałem rowerzystów i użytkowników hulajnóg elektrycznych wciąż są poważnym problemem. Jak wskazuje Komenda Główna Policji, w 2025 roku odnotowano blisko 6 tysięcy zdarzeń z udziałem rowerzystów i osób poruszających się hulajnogami elektrycznymi. Wśród nich było prawie 1,1 tysiąca wypadków z udziałem osób do 17. roku życia. Dane policyjne pokazują również, że sprawcami części zdarzeń byli niepełnoletni użytkownicy jednośladów — zarówno rowerzyści, jak i osoby korzystające z hulajnóg elektrycznych. Szczególnie niebezpieczny czas to wakacje, kiedy dzieci i młodzież częściej samodzielnie przemieszczają się po drogach, chodnikach, ścieżkach rowerowych i terenach rekreacyjnych. Ministerstwo Infrastruktury zwraca uwagę, że urazy głowy stanowią jedną trzecią wszystkich obrażeń użytkowników hulajnóg elektrycznych. Jazda bez kasku znacząco zwiększa ryzyko poważnych urazów, w tym urazowego uszkodzenia mózgu. Tymczasem w Polsce kaski wciąż nie są powszechnym elementem codziennej jazdy — według europejskiego raportu Trendline zakłada je zaledwie połowa rowerzystów do 14. roku życia oraz niemal jedna czwarta osób powyżej 15 lat. Eksperci podkreślają, że obowiązek jazdy w kasku jest ważnym krokiem, ale nie rozwiąże problemu automatycznie. Potrzebna jest systematyczna edukacja dzieci, rodziców i nauczycieli. Chodzi nie tylko o znajomość przepisów, ale przede wszystkim o rozumienie zagrożeń i umiejętność reagowania w realnych sytuacjach. — Niestety Polacy nie są na szczycie listy państw w Unii Europejskiej, których obywatele chętnie korzystają z kasków. Dlatego bardzo ważne jest to, żebyśmy edukowali dzieci, ale też dorosłych, w jaki sposób zachowywać się bezpiecznie podczas aktywności fizycznej — mówi Justyna Rysiak, prezeska Fundacji MultiSport. Właśnie edukacja ma być uzupełnieniem nowych przepisów. Fundacja MultiSport, we współpracy m.in. z Policją, Komendą Główną Państwowej Straży Pożarnej i Wodnym Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym, przygotowała program MultiBezpieczeństwo. Obejmuje on scenariusze lekcji dotyczące bezpieczeństwa na drodze, nad wodą, w domu i w przestrzeni miejskiej. Materiały trafiły już do 14 tysięcy szkół podstawowych, a skorzystało z nich ponad 650 nauczycieli. Zajęcia mają odchodzić od prostych zakazów i nakazów. Zamiast tego wykorzystują gry edukacyjne, analizę konkretnych sytuacji, ćwiczenia praktyczne i rozmowę o konsekwencjach ryzykownych zachowań. Eksperci zwracają uwagę, że dzieci często potrafią powtórzyć zasady bezpieczeństwa, ale nie zawsze stosują je w praktyce. Dlatego potrzebne są działania, które pomogą wypracować odruchy: założenie kasku przed jazdą, sprawdzenie otoczenia, zachowanie ostrożności przy przejściach, rozsądna prędkość czy umiejętność wezwania pomocy. Nowe przepisy wchodzą w życie tuż przed wakacjami, czyli okresem, w którym dzieci mają więcej swobody i częściej korzystają z rowerów, hulajnóg, kąpielisk czy przestrzeni miejskiej. To dobry moment, aby rodzice przypomnieli najmłodszym podstawowe zasady bezpieczeństwa — nie tylko na drodze, ale również nad wodą i w domu. Obowiązek jazdy w kasku może ograniczyć skutki wielu groźnych wypadków. Nie zastąpi jednak rozmowy, dobrego przykładu dorosłych i codziennego przypominania, że bezpieczeństwo zaczyna się od prostych decyzji. Kask powinien stać się dla dzieci tym, czym pasy bezpieczeństwa w samochodzie — oczywistym elementem każdej podróży.

„Możesz wszystko”. Pomorze Zachodnie ma dwie nowe ambasadorki

Art, fot. Art - 3 Czerwca 2026 godz. 9:45
Są młode, odważne i konsekwentne. Jedna z nich pomaga dzieciom odkrywać radość ruchu, twórczości i własnych możliwości. Druga, gdy zawyje syrena, biegnie do remizy, by nieść pomoc tam, gdzie jest najbardziej potrzebna. Karolina Wroniewska z Lipian i Patrycja Babirecka z Pękanina pod Koszalinem zostały nowymi ambasadorkami Pomorza Zachodniego w ramach kampanii „Możesz wszystko”. Wyboru dokonano podczas konferencji „Możesz wszystko” w szczecińskim Teatrze Polskim. To nieprzypadkowe miejsce i nieprzypadkowy tytuł spotkania. Kampania jest częścią projektu „More Life Future”, który ma wspierać regionalną strategię rozwoju kompetencji oraz edukacji. W centrum tej opowieści nie są jednak wielkie hasła, lecz konkretni ludzie, ich codzienność, wybory, upór i gotowość do przekraczania własnych ograniczeń.   Patrycja Babirecka na co dzień związana jest z Ochotniczą Strażą Pożarną w Pękaninie. O służbie mówi prosto, bez patosu, ale z ogromną siłą. Gdy zawyje syrena, dostaje telefon, biegnie do remizy, wyjeżdża z jednostką i nie wie, do czego zostanie wezwana. Wie jedno: trzeba pomóc. - To jest w moim życiu kierunek, w którym chcę pomagać i ratować ludzkie życie - podkreślała Babirecka. Jej historia zaczęła się bardzo wcześnie. Już jako siedmiolatka przyszła na zajęcia Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej. Dziś jest strażaczką OSP, ale jej ambicje sięgają dalej, chce zostać funkcjonariuszką Państwowej Straży Pożarnej. Nie zniechęcił jej nawet fakt, że do Akademii Pożarniczej zabrakło jednego punktu z matury. Jej odpowiedź na porażkę jest prosta: próbować dalej. Do skutku. Babirecka imponuje nie tylko zaangażowaniem w ratownictwo. Trenuje kalistenikę, startuje w półmaratonach, bierze udział w zawodach sportowo-pożarniczych, ukończyła kurs Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy, zdobyła uprawnienia trenera personalnego i prowadzi zajęcia z młodzieżą. Promuje aktywność fizyczną, odpowiedzialność, współpracę i gotowość niesienia pomocy innym. Jej biografia jest dowodem na to, że rozwój nie musi być hasłem z plakatu, może być codzienną decyzją.   Drugą ambasadorką została Karolina Wroniewska z Lipian, trenerka sportu, instruktorka kultury, działaczka społeczna i założycielka KaRolka Studio. Pracuje z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi, tworząc przestrzeń do rozwoju, działania i odkrywania własnych możliwości. Jako trenerka sportu pokazuje najmłodszym radość ruchu, współpracy i aktywności fizycznej. Jako instruktorka kultury prowadzi warsztaty kreatywne, wspierając dzieci w budowaniu pewności siebie, samodzielności i odwagi do wyrażania siebie. Wroniewska szczególnie mocno akcentuje ideę uczenia się przez całe życie. - Od razu pierwsza myśl była, że to są moje wartości, właśnie to uczenie się przez całe życie - mówiła. Jak podkreślała, na Pomorzu Zachodnim „naprawdę możemy wszystko”, trzeba tylko po to sięgnąć. Jej własna historia, jak sama przyznaje, jest historią rozwoju, szukania siebie i otwierania się na nowe wyzwania. Teraz chce „zarażać” tym innych, pokazywać, że można sięgać po pasje i nie bać się nowych dróg.   W obu tych historiach powraca ten sam motyw: człowiek, który nie zatrzymuje się po pierwszym niepowodzeniu. Patrycja Babirecka wybiera działanie, służbę i konsekwencję. Karolina Wroniewska — rozwój, twórczość i wspieranie innych w odkrywaniu własnego potencjału. Jedna rusza do akcji, gdy rozlega się alarm. Druga pomaga dzieciom i młodzieży uwierzyć, że warto próbować. Obie pokazują, że hasło „Możesz wszystko” nie jest pustym sloganem, ale zaproszeniem do odwagi.   Nowe ambasadorki Pomorza Zachodniego reprezentują region ludzi aktywnych, zaangażowanych i gotowych dzielić się energią z innymi. Ich historie przypominają, że rozwój zaczyna się często od bardzo prostych decyzji: pójść na pierwsze zajęcia, zgłosić się do remizy, spróbować jeszcze raz, podnieść się po niepowodzeniu, pomóc komuś uwierzyć w siebie.   I właśnie dlatego wybór Karoliny Wroniewskiej i Patrycji Babireckiej ma tak mocny przekaz. Bo na początku każdej wielkiej zmiany jest człowiek — z pasją, uporem i gotowością, by zrobić pierwszy krok.  

Wojciech Parcheta mistrzem Polski! Wielki sukces triathlonisty z Koszalina

Art, fot. Wojciech Parcheta arch. prywatne - 3 Czerwca 2026 godz. 4:06
To największy sukces w dotychczasowej karierze Wojciecha Parchety. Triathlonista z Koszalina zdobył tytuł Mistrza Polski w kategorii wiekowej 25–29 lat na dystansie 1/2 Ironman. Dla zawodnika, który od ponad 2,5 roku regularnie trenuje i startuje w zawodach triathlonowych w całej Polsce, to wyjątkowy moment i potwierdzenie ogromnego sportowego postępu Wojciech Parcheta podkreśla, że jeszcze kilka lat temu o triathlonie wiedział niewiele, a aktywność fizyczną traktował bardziej rekreacyjnie. Sytuacja zmieniła się w 2023 r., kiedy zdecydował, że chce poważnie wystartować w zawodach multi‑dyscyplinowych. Od tamtej pory regularnie trenuje pływanie, jazdę na rowerze oraz bieganie, a codzienny rytm życia podporządkował sportowym planom. - Od ponad 2,5 roku regularnie startuję w zawodach triathlonowych w całej Polsce i z każdym rokiem osiągam coraz lepsze wyniki – mówi.   Sukcesy z poprzednich sezonów Pierwsze sukcesy przyszły w 2024 r. W trakcie Castle Triathlon Malbork 2024 koszalinianin ukończył wyścig na dystansie 1/4 Ironman w czasie 2:21:20, co dało mu 16. miejsce w kategorii M25 i 267. pozycję w klasyfikacji generalnej. Zawody te traktował wówczas jako test formy przed kolejnymi startami. Rok 2025 okazał się przełomowy. W lipcu w debiucie na Enea Bydgoszcz Triathlon 1/2 Ironman (popularnie zwanym pół‑Ironmanem) Parcheta zajął 10. miejsce w klasyfikacji generalnej i wygrał kategorię wiekową M25, uzyskując czas 4 godzin i 17 minut – to był jego pierwszy duży sukces. Jesienią zajął jeszcze 6. miejsce open i 1. miejsce w kategorii podczas triathlonu Enea Żnin Triathlon 1/4 Ironman. Dobrymi rezultatami w duathlonie wywalczył również kwalifikację do reprezentacji Polski w tej dyscyplinie.   W marcu 2026 r. w Kołobrzegu rozegrano 5. Indoor Triathlon. Parcheta zdeklasował rywali – jako jedyny złamał barierę 30 minut i zwyciężył z czasem 29:38, będąc najszybszym zarówno w pływaniu, jeździe na rowerze, jak i w biegu. Jak podkreślali organizatorzy, był „absolutnym dominatorem”, a jego czas okazał się najlepszym wynikiem całej imprezy. Złoto w 2026 r. – Mistrzostwo Polski w pół‑Ironmanie Przełom przyszedł w sobotę 1 czerwca 2026 r. Parcheta stanął na starcie JBL Triathlon Sieraków, zawodów będących Mistrzostwami Polski na dystansie 1/2 Ironman (1,9 km pływania, 90 km jazdy na rowerze i 21,1 km biegu). W obsadzie, w której w klasyfikacji open zwyciężył Kacper Stępniak (3:42:00) przed Robertem Wilkowieckim i Piotrem Ławickim, a wśród kobiet triumfowała Sandra Kopiczko, Parcheta walczył o medal w kategorii wiekowej 25–29 lat. Zawodnik z Koszalina pokonał trasę najszybciej w swojej grupie wiekowej i zdobył tytuł Mistrza Polski AG 25–29, co jest jego największym sukcesem sportowym. Wynik ten potwierdził, że kilkanaście miesięcy intensywnych treningów przełożyło się na najwyższe laury.   Triathlon wymaga też wsparcia finansowego Po złotym medalu triathlonista nie zwalnia tempa. W planach ma starty w kolejnych zawodach w Polsce i za granicą oraz powalczenie o awans na imprezy rangi mistrzostw Europy. Parcheta podkreśla jednak, że triathlon to dyscyplina wymagająca wysokich nakładów finansowych. - Potrzebny jest nowoczesny rower, opłaty startowe, specjalistyczny sprzęt, odnowa biologiczna i regularne konsultacje trenerskie. Dlatego szukam sponsorów i partnerów, którzy pomogą mi dalej rozwijać sportową pasję i reprezentować Koszalin na krajowych i międzynarodowych arenach - wyznaje.    Wiara w marzenia i determinacja Historia Wojciecha Parchety pokazuje, że konsekwentne dążenie do celu i ciężka praca potrafią przynieść spektakularne rezultaty. W ciągu zaledwie 2,5 roku przeszedł drogę od amatorskich prób do mistrzostwa Polski w swojej kategorii wiekowej. Znakomite wyniki w Bydgoszczy, Żninie i Sierakowie, triumf w kołobrzeskim triathlonie halowym oraz solidne występy w innych imprezach potwierdzają, że koszalinianin jest jednym z najbardziej utalentowanych zawodników młodego pokolenia. Szukając sponsorów i wsparcia, chce dalej rozwijać swoją karierę i udowadniać, że ciężka praca, pasja i miłość do sportu mogą spełniać marzenia.

„Shadows of Sounds” w Koszalinie. Fotografie Rafała Pawłowskiego podczas 45. KFDF Młodzi i Film

ekoszalin POLECA Ala za CK105 Koszalin - 28 Maj 2026 godz. 4:34
Czarno-białe kadry, muzycy związani z kinem i emocje uchwycone podczas koncertów — tak zapowiada się wystawa Rafała Pawłowskiego „Shadows of Sounds”, którą będzie można oglądać w Koszalinie w ramach 45. Koszalińskiego Festiwalu Debiutów Filmowych Młodzi i Film. Ekspozycja zostanie zaprezentowana w Clubie 105 działającym przy Centrum Kultury 105 w Koszalinie. Wystawa będzie dostępna od 6 do 14 czerwca 2026 roku. Wstęp jest wolny. „Shadows of Sounds” to kilkanaście czarno-białych fotografii, których bohaterami są muzycy związani ze światem kina. Na zdjęciach pojawiają się m.in. Marcin Masecki, Mikołaj Trzaska, Atanas Valkov i Grzegorz Turnau. To artyści, których twórczość i obecność sceniczna od lat łączą się z filmem, muzyką ilustracyjną oraz koncertowym doświadczeniem. Fotografie Rafała Pawłowskiego powstawały podczas koncertów na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat. Mają reporterski charakter, ale nie są wyłącznie dokumentacją wydarzeń. To raczej próba zatrzymania ulotnego momentu, gestu, światła, skupienia, emocji i energii, które towarzyszą muzyce wykonywanej na żywo. Centralnym tematem wystawy jest dźwięk, choć przedstawiony za pomocą obrazu. Czarno-białe fotografie budują opowieść o muzyce, która wybrzmiewa nie tylko w instrumentach, ale również w twarzach artystów, ruchu, scenicznej atmosferze i relacji z publicznością. Szczególne miejsce zajmuje tu fascynacja jazzem — muzyką improwizacji, napięcia i niepowtarzalnych chwil. Wystawa miała swoją premierę w listopadzie 2025 roku podczas 5. Tygodnia Warszawskich Kin Studyjnych. Teraz zostanie pokazana koszalińskiej publiczności jako część programu 45. edycji festiwalu Młodzi i Film. Prezentacja „Shadows of Sounds” dobrze wpisuje się w charakter wydarzenia, które od lat łączy kino z innymi dziedzinami sztuki. W przypadku fotografii Rafała Pawłowskiego punktem wyjścia jest muzyka, ale kontekst filmowy pozostaje wyraźnie obecny, zarówno poprzez bohaterów zdjęć, jak i samą atmosferę kadrów. Wystawę będzie można oglądać w Clubie 105 od 6 do 14 czerwca. Organizatorzy zapraszają wszystkich miłośników kina, muzyki, fotografii i koncertowych emocji.

„Pomerania Cantat” ponownie zabrzmi w Koszalinie. Przed nami IX Bałtycki Konkurs Chórów

Ala za UM Koszalin - 3 Czerwca 2026 godz. 4:47
Koszalin znów stanie się ważnym punktem na mapie polskiej chóralistyki. W dniach 6–7 czerwca 2026 roku w sali koncertowej Filharmonii Koszalińskiej odbędzie się IX edycja Bałtyckiego Konkursu Chórów „Pomerania Cantat” Koszalin – Słupsk 2026. Wstęp na przesłuchania konkursowe oraz koncerty będzie bezpłatny. To wydarzenie od lat gromadzi chóry z różnych regionów Polski, a jego ideą jest popularyzowanie śpiewu chóralnego, wymiana doświadczeń artystycznych, rozwijanie warsztatu wykonawczego oraz integrowanie środowiska muzycznego. Tegoroczna edycja zapowiada się wyjątkowo, na scenie Filharmonii Koszalińskiej zaprezentuje się 21 chórów z całej Polski.   Współorganizatorem wydarzenia jest Politechnika Koszalińska, a dyrektorem artystycznym konkursu jest dr hab. Radosław Wilkiewicz, prof. AS, dyrygent Chóru Politechniki Koszalińskiej Canzona. To właśnie Canzona, obok dziecięcego chóru „Pomerania Cantat”, wystąpi podczas sobotniego koncertu festiwalowego. Rywalizacja konkursowa odbędzie się w pięciu kategoriach: chórów szkolnych, dorosłych, seniorów, kategorii otwartej wiekowo oraz zespołów wokalnych. Uczestnicy będą walczyć nie tylko o dyplomy Złote, Srebrne i Brązowe, ale również o Nagrody Główne. Przewidziano także wyróżnienia specjalne: Laur Moniuszkowski za najlepsze wykonanie utworu Stanisława Moniuszki oraz Laur Kaszubski za najlepsze wykonanie utworu w języku kaszubskim. Przesłuchania rozpoczną się w sobotę, 6 czerwca, o godz. 14.00. Tego dnia publiczność usłyszy m.in. chóry szkolne, dorosłe i senioralne, a wieczorem o godz. 18.00 odbędzie się koncert festiwalowy. Drugi dzień konkursu, 7 czerwca, rozpocznie się o godz. 10.30 prezentacjami kolejnych zespołów. Zwieńczeniem wydarzenia będzie ogłoszenie wyników, wręczenie nagród i koncert laureatów, zaplanowane na godz. 16.00. Chóry oceniać będzie jury złożone z uznanych autorytetów świata muzyki chóralnej. W jego skład wejdą: prof. dr hab. Dariusz Dyczewski z Akademii Sztuki w Szczecinie, prof. dr hab. Bernard Mendlik, rektor Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, oraz prof. dr hab. Mariusz Mróz z Akademii Muzycznej im. Feliksa Nowowiejskiego w Bydgoszczy. Bałtycki Konkurs Chórów „Pomerania Cantat” ma charakter nie tylko artystyczny, ale również społeczny. Jego nazwa — „Pomorze śpiewa” — dobrze oddaje ideę wydarzenia, które łączy pokolenia, środowiska i miasta. Konkurs narodził się z potrzeby rozwijania chóralistyki w regionie, a pierwsza edycja odbyła się w 2015 roku. Od tego czasu, z przerwą w okresie pandemii, wydarzenie organizowane jest co roku naprzemiennie w Koszalinie i Słupsku. Dla uczestników udział w konkursie to okazja do prezentacji repertuaru, konfrontacji z innymi zespołami, zdobywania doświadczenia oraz uzyskania cennych wskazówek od jurorów. Dla publiczności — szansa, by usłyszeć muzykę chóralną w najlepszym wydaniu, w przestrzeni słynącej ze znakomitej akustyki. IX Bałtycki Konkurs Chórów „Pomerania Cantat” odbędzie się 6 i 7 czerwca 2026 roku w Filharmonii Koszalińskiej. Wstęp wolny.

42 mln zł dla Koszalina. Odwodnienie Starego Koszalina staje się faktem

eWok, fot. FB/Stanisław Gawłowski - 2 Czerwca 2026 godz. 12:02
Koszalin otrzyma dofinansowanie na realizację ważnego projektu związanego z gospodarowaniem wodami opadowymi i roztopowymi. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej pozytywnie ocenił wniosek Miejskich Wodociągów i Kanalizacji w Koszalinie. Do miasta ma trafić 42 mln zł. O przyznaniu środków poinformował senator Stanisław Gawłowski, podkreślając, że inwestycja dotycząca odwodnienia Starego Koszalina „staje się faktem”. - Dotrzymujemy słowa! Gratuluję Panu Prezydentowi Tomaszowi Sobierajowi, dziękuję pracownikom MWiK z Prezesami Włodzimierzem Ogiejko i Mieszko Kowalczykiem za dobre przygotowanie wniosku. 42 mln zł trafi do Koszalina - przekazał senator Stanisław Gawłowski. Chodzi o przedsięwzięcie pod nazwą „Koszalin chwyta deszcz - etap I. Realizacja zrównoważonego i zaadaptowanego do zmian klimatu systemu gospodarowania wodami opadowymi i roztopowymi na terenie zlewni W12 w Koszalinie w celu przeciwdziałania podtopieniom i zwiększenia komfortu odwodnieniowego w mieście”. Projekt został zgłoszony w ramach programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko 2021–2027, w działaniu dotyczącym adaptacji do zmian klimatu, zapobiegania klęskom i katastrofom oraz wsparcia zrównoważonych systemów gospodarowania wodami opadowymi z udziałem zieleni i zielono-niebieskiej infrastruktury. Z pisma Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wynika, że projekt MWiK spełnił kryteria oceny i został wybrany do dofinansowania. W ocenie uzyskał 62 punkty, przy minimalnym wymaganym poziomie 56 punktów. To bardzo ważna informacja dla mieszkańców tej części miasta. Inwestycja ma poprawić system odprowadzania wód opadowych i roztopowych, ograniczyć ryzyko lokalnych podtopień oraz zwiększyć komfort odwodnieniowy w Koszalinie. W praktyce oznacza to działania, które mają pomóc miastu lepiej radzić sobie z intensywnymi opadami i skutkami zmian klimatu. Problem gwałtownych deszczy i przeciążonych systemów kanalizacji deszczowej dotyka coraz więcej miast. Dlatego projekty takie jak „Koszalin chwyta deszcz” mają znaczenie nie tylko infrastrukturalne, ale także środowiskowe. Ich celem jest bardziej nowoczesne i zrównoważone zarządzanie wodą w przestrzeni miejskiej. Przyznane dofinansowanie to także efekt pracy osób zaangażowanych w przygotowanie wniosku. Podziękowania skierowano do prezydenta Koszalina Tomasza Sobieraja oraz zespołu Miejskich Wodociągów i Kanalizacji, w tym prezesów Włodzimierza Ogiejki i Mieszko Kowalczyka. Realizacja projektu będzie jednym z ważniejszych działań związanych z adaptacją Koszalina do zmian klimatu. Dzięki pozyskanym środkom miasto zyska szansę na poprawę bezpieczeństwa mieszkańców i ograniczenie skutków intensywnych opadów.

Najbardziej znani sportowcy z Koszalina

Artykuł sponsorowany - 2 Czerwca 2026 godz. 7:23
Z Koszalina wywodzi się wielu znanych sportowców, którzy osiągali sukcesy zarówno na arenie krajowej, jak i międzynarodowej. Nie sposób wymienić w tym tekście wszystkich z nich, ale przyjrzyjmy się czwórce najlepszych. Trzech z nich to piłkarze, a grono wybitnych sportowców uzupełnia lekkoatletka. Mirosław Trzeciak Mirosław Trzeciak urodził się 11 kwietnia 1968 roku w Koszalinie. Swoją piłkarską karierę rozpoczynał w Gwardii Koszalin, jednak pierwsze znaczące sukcesy osiągnął w Lechu Poznań, w którym występował najpierw w latach 1987–1995, a następnie w sezonie 1995–1996. W barwach „Kolejorza” rozegrał łącznie 191 meczów, strzelając 51 bramek. Występował także w ŁKS-e Łódź, Young Boys oraz Osasunie, w której rozegrał 68 meczów i zdobył 10 bramek, pomagając m.in. w awansie tej drużyny do LaLiga w sezonie 1999–2000. Sięgnął również po cztery mistrzostwa Polski, a w 1997 roku został królem strzelców Ekstraklasy. Jeśli chcesz typować, kto będzie królem strzelców w najbliższym sezonie Ekstraklasy, możesz sprawdzić kursy, które już wystawili zagraniczni bukmacherzy. Zaliczył 22 występy w barwach reprezentacji narodowej, strzelając 8 bramek. Po zakończeniu kariery próbował swoich sił jako komentator, dyrektor sportowy oraz trener, jednak nie osiągnął już takiego sukcesu jak w czasie kariery piłkarskiej. Mirosław Okoński Mirosław Okoński to piłkarz, który kojarzony jest głównie z Lechem Poznań i Legią Warszawa. Popularny „Okoń” urodził się jednak 8 grudnia 1958 roku właśnie w Koszalinie. Wychował się w miejscowej Gwardii, ale to w Legii i Lechu osiągnął największe sukcesy na krajowym podwórku. Z Legią sięgnął po dwa Puchary Polski, natomiast z Lechem po trzy mistrzostwa kraju, dwa Puchary Polski oraz Superpuchar Polski. Występował także m.in. dla niemieckiego HSV (z którym zdobył Puchar Niemiec) oraz AEK Ateny, z którym sięgnął po mistrzostwo i Superpuchar Grecji. Trafił do Bundesligi w sezonie 1986/1987, a wcześniej, w sezonie 1982/1983, został królem strzelców Ekstraklasy. Został również wybrany do jedenastki wszech czasów „Kolejorza”. Jeśli chcesz obstawiać najbliższe mecze Lecha Poznań i innych drużyn Ekstraklasy, warto odebrać bonus powitalny od bukmachera.  Okoński rozegrał 29 meczów w reprezentacji Polski, zdobywając 2 gole. Nigdy nie zrobił kariery na miarę swojego talentu, choć był uznawany za jednego z najbardziej technicznych piłkarzy swojego pokolenia. Słynął zwłaszcza z doskonałej lewej nogi i znakomitego dryblingu. Sebastian Mila  Sebastian Mila urodził się 10 lipca 1982 roku w Koszalinie. Karierę juniorską rozpoczynał w Bałtyku Koszalin, by później przenieść się do miejscowej Gwardii, a następnie wrócił do Bałtyku. Szybko został dostrzeżony przez Lechię Gdańsk. Oprócz Lechii występował również w takich klubach jak między innymi Wisła Płock, Groclin Dyskobolia, Austria Wiedeń, Vålerenga Oslo, ŁKS Łódź oraz Śląsk Wrocław. Do jego największych sukcesów należą mistrzostwo Austrii i dwukrotne zdobycie Pucharu Austrii z Austrią Wiedeń, a także mistrzostwo Polski wywalczone ze Śląskiem Wrocław. Sebastian Mila rozegrał 38 meczów w barwach reprezentacji Polski, zdobywając 8 bramek. Kibice Biało-Czerwonych najlepiej pamiętają go z trafienia w eliminacjach Euro 2016 przeciwko Niemcom. Sebastian Mila uczestniczył również w mistrzostwach świata w 2006 roku, podczas których reprezentacja Polski odpadła w fazie grupowej. Po zakończeniu kariery piłkarskiej został komentatorem, ekspertem sportowym oraz trenerem. Obecnie współpracuje z TVP Sport, będąc ekspertem przy okazji meczów europejskich pucharów i reprezentacji Polski. Wcześniej był jednym z asystentów Michała Probierza w sztabie reprezentacji Polski. Małgorzata Hołub-Kowalik Małgorzata Hołub-Kowalik to jedna z najbardziej znanych polskich lekkoatletek. Przyszła na świat 30 października 1992 roku w Koszalinie. W sierpniu 2024 roku zakończyła swoją bogatą karierę sportową, skupiając się na działalności sportowej, samorządowej oraz pracy jako ekspertka TVP Sport. Obecnie pełni funkcję wiceprezesa Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. Na swoim koncie ma m.in. złoty medal olimpijski z 2020 roku, wywalczony w sztafecie mieszanej 4x400 m, a także wicemistrzostwo olimpijskie. świata i europy w sztafecie 4x400 m.   

Jak wybrać kurs fryzjerski? 5 rzeczy, na które warto zwrócić uwagę

Artykuł sponsorowany - 2 Czerwca 2026 godz. 7:20
Wybór kursu fryzjerskiego to ważna decyzja dla osób, które chcą zdobyć kwalifikacje zawodowe i nauczyć się podstaw pracy w zawodzie fryzjera. Przed zapisaniem się do szkoły lub na kurs warto dokładnie sprawdzić program nauczania, organizację zajęć oraz zakres zdobywanych umiejętności. Dzięki temu łatwiej ocenić, czy dana forma nauki odpowiada Twoim potrzebom i planom zawodowym. Jakie kryteria warto sprawdzić przed wyborem kursu fryzjerskiego? Jedną z najważniejszych kwestii jest program nauczania. Warto upewnić się, czy kurs obejmuje kwalifikację FRK.01 – wykonywanie usług fryzjerskich oraz czy przygotowuje do egzaminu zawodowego. Dla wielu osób istotny będzie również tryb nauki. Zajęcia weekendowe organizowane co dwa tygodnie mogą ułatwić pogodzenie nauki z pracą lub innymi obowiązkami. Przed zapisaniem się na kurs dobrze jest sprawdzić, jaki zakres tematów obejmuje program. W zależności od placówki mogą znaleźć się w nim m.in.: pielęgnacja włosów, strzyżenie, koloryzacja, stylizacja fryzur, zabiegi chemiczne, podstawy organizacji pracy, zasady BHP. Niektóre kursy uwzględniają także elementy związane z komunikacją zawodową lub podstawami prowadzenia działalności gospodarczej. Warto również zwrócić uwagę na formalności związane z ukończeniem kursu. Po zakończeniu nauki i zdaniu egzaminu uczestnicy mogą otrzymać dokumenty potwierdzające ukończenie kwalifikacji zgodnie z obowiązującymi przepisami. Gdzie szukać opinii o kursach fryzjerskich? Przed wyborem szkoły warto sprawdzić opinie uczestników i absolwentów. Pomocne mogą być: fora branżowe, grupy tematyczne w mediach społecznościowych, wizytówki Google, opinie publikowane na stronach szkół. Dobrze jest zwrócić uwagę nie tylko na ogólne oceny, ale również na informacje dotyczące organizacji zajęć, podejścia prowadzących czy zakresu praktycznych ćwiczeń. Warto też sprawdzić: czy szkoła przygotowuje do egzaminu zawodowego, jakie dokumenty otrzymują uczestnicy po ukończeniu nauki, jak wygląda harmonogram zajęć, czy placówka oferuje możliwość płatności w ratach. Jak wygląda finansowanie nauki zawodu fryzjera? Koszt kursu fryzjerskiego można czasem częściowo lub całkowicie sfinansować z zewnętrznych programów wsparcia. Osoby zainteresowane taką możliwością mogą sprawdzić aktualne zasady w swoim urzędzie pracy lub innych instytucjach wspierających rozwój zawodowy. Niektóre placówki oferują również: płatność ratalną, promocje dla nowych słuchaczy, pomoc w formalnościach związanych z dofinansowaniem. Przed zapisaniem się na kurs warto dokładnie zapoznać się z warunkami finansowania oraz zakresem opłat. Podsumowanie – 5 rzeczy, które warto sprawdzić przed zapisaniem się na kurs Przed wyborem kursu fryzjerskiego, takiego jak kurs fryzjerski w szkole policealnej Plus Edukacja, zwróć uwagę przede wszystkim na:   Program nauczania i kwalifikacje Sprawdź, czy kurs obejmuje kwalifikację FRK.01 i przygotowuje do egzaminu zawodowego. Czas trwania oraz tryb zajęć Upewnij się, czy harmonogram nauki będzie możliwy do pogodzenia z Twoimi obowiązkami. Zakres praktycznych umiejętności Warto sprawdzić, czy program obejmuje zarówno strzyżenie, jak i koloryzację, stylizację czy pielęgnację włosów. Opinie o placówce Przeczytaj recenzje uczestników i sprawdź informacje dotyczące organizacji kursu. Koszty i możliwości finansowania Dowiedz się, czy szkoła oferuje raty lub czy kurs może kwalifikować się do dofinansowania.

„Siostrzyczki” - koncert komediowy pełen przebojów, humoru i wzruszeń

Ala - 25 Maj 2026 godz. 4:14
Na publiczność czeka wydarzenie, które połączy największe muzyczne przeboje, teatralną energię, komediową historię i śmiech do łez. „Siostrzyczki” to koncert komediowy, w którym klasztorna dyscyplina spotka się z temperamentem młodych zakonnic, a łacińskie śpiewy z utworami The Beatles, Arethy Franklin, U2, Budki Suflera, Zakopower czy Madonny. Punktem wyjścia jest zabawna historia surowej matki przełożonej, która w swoim klasztorze uznaje wyłącznie tradycyjne, łacińskie śpiewy. Próbuje przekonać do nich grupę młodych zakonnic, ale te mają zupełnie inny pomysł na muzykę i kontakt z ludźmi. Chcą mówić językiem bardziej współczesnym, przystępnym i pełnym emocji. Dlatego postanawiają założyć… zespół muzyczny.   Kup bilet:  TUTAJ.   Oczywiście wszystko odbywa się w tajemnicy przed matką przełożoną, której woli unikać nawet sam proboszcz. Z tego zderzenia charakterów, gustów muzycznych i klasztornych zasad rodzi się pełna humoru opowieść o odwadze, pasji, wierze, miłości i potrzebie wyjścia poza utarte schematy. Czy siostrzyczkom uda się przekonać wielebną matkę, że przesłanie utworów znanych z list przebojów może poruszać serca równie mocno jak klasztorne pieśni? Czy piosenki The Beatles, Arethy Franklin, U2, Budki Suflera, Zakopower czy Madonny mogą opowiadać o sprawach boskich i ludzkich z taką samą siłą jak tradycyjny śpiewnik? Odpowiedź przyniesie scena — i zapewne niejeden wybuch śmiechu. W programie znalazły się utwory, które publiczność zna i kocha. Zabrzmią m.in. „Zegarmistrz światła”, „Boso”, „Oh Happy Day”, „Like a Prayer”, „Niebo do wynajęcia” oraz „I Still Haven’t Found What I’m Looking For”. To repertuar, który łączy pokolenia i pozwala stworzyć koncert pełen energii, emocji oraz wspólnego przeżywania muzyki. W role siostrzyczek oraz ich towarzyszy wcieli się Chór JEDNO — formacja, która łączy pasję do śpiewu z poczuciem humoru i sceniczną charyzmą. Wokaliści oraz zespół instrumentalny z lekkością zestawią harmonie godne klasztornych murów z energią współczesnej sceny muzycznej. Publiczność zobaczy zakonne buntowniczki, które z odwagą, uśmiechem i muzycznym rozmachem wychodzą poza ramy tradycji. Ich celem jest wyśpiewanie prawdy o świecie, miłości, pięknie i Bogu, w sposób radosny, wzruszający i pełen dobrej zabawy. Jedno jest pewne: siostrzyczki nie odpuszczą, dopóki nie dopną swego. A co z tego wyniknie? Wspaniały koncert, mnóstwo śmiechu, chwile wzruszenia i wieczór, który trudno będzie zapomnieć.